Nie wyrażam zgody na wykorzystywanie
oraz kopiowanie zdjęć z mojego bloga.


------------------------------
Blog istnieje od 25.08.2011r
Licznik odwiedzin:

Goście on-line:





WARTO ODWIEDZIĆ:

* Msza Trydencka w Polsce
* Szkaplerz Karmelitański
* Szkaplerz Karmelitański (gdzie kupić; sklep)
* Katolicki Tradycjonalizm
* Mały modlitewnik łaciński
* Modlitwy po łacinie
* Jezu ufam Tobie!




"ŻYWOT I BOLESNA MĘKA PANA NASZEGO
JEZUSA CHRYSTUSA I NAJŚWIĘTSZEJ
MATKI JEGO MARYI, WRAZ Z TAJEMNICAMI
STAREGO PRZYMIERZA"
Bł. Anna Katarzyna Emmerich

"DO KAPŁANÓW, UMIŁOWANYCH
SYNÓW MATKI BOŻEJ"
Ks. Stefano Gobbi

"PRAWIDŁA ŻYCIA CHRZEŚCIJAŃSKIEGO
DLA KAŻDEGO WIEKU I STANU"
Ks. op. O. Bitschnau

"APOFTEGMATY OJCÓW PUSTYNI"
TOM 1,2 i 3
wyd. Benedyktynów TYNIEC

"KATECHIZM KATOLICKI ŚW. PIUSA X"
wyd. WDS

"KATECHIZM KATOLICKI"
Pietro Kard. Gasparri

"W BLASKU MIŁOSIERDZIA
JAK DOBRZE SPOWIADAĆ SIĘ?"
Ks. Jacek Bałemba SDB

"SEKRET MATKI BOŻEJ Z LA SALETTE
O CZASACH OSTATECZNYCH"
Arnaud de Lassus

"LITURGIKA KATOLICKA"
Ks. dr Gerard Szmyd

"DZIENNICZEK"
Św. s. M. Faustyna Kowalska

"O NAŚLADOWANIU CHRYSTUSA"
Tomasz a' Kempis







czwartek, 21 marca 2019
Nicielnica

Już niedługo będzie gotowa moja nicielnica. Wiele prób i błędów mnie ona kosztowała, ale jestem coraz bliżej końca. :)

Pierwotnie miała być z kartonu, jednak nie zdało to egzaminu przy zbyt dużej gęstości nici. Karton się rozdzierał przy nacinaniu otworów. Później wymyśliłam sznurki, ale ostatecznie wpadłam na genialny pomysł zrobienia pionowych pasów (rozdzielających nici) ze skórzanego paska! A raczej skóro-podobnego ;-) Tak więc kupiłam pasek na metry, pocięłam go na 15cm-owe kawałki, zrobiłam otwory na nici... i jest jak na razie dobrze. :) Do otworów dokupiłam przekładki do kolczyków - w sklepie z półfabrykatami do biżuterii. Zapowiada się solidna nicielnica :D Ramkę zrobił już mąż, oczywiście grzebień do krosna również. ;-)

Niedługo zamieszczę zdjęcia z mojej pracy :) Już się nie mogę doczekać, kiedy znowu zacznę tkać, tym razem równiutko ;-)

Nie ukrywajmy... z grzebieniem dostosowanym do szerokości krosna i dobrą nicielnicą jest o wiele łatwiej. Tak więc dalej ulepszam moje "zabawkowe" krosno ;-)

Niedługo prześlę zdjęcia...

15:07, oczy.boga , Szycie
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 14 marca 2019
Koniec jednej drogi to początek następnej...

Bo życie nigdy nie umiera, tylko zmienia swoją formę. Tak dzieje się każdego dnia. 

Lecz tylko czasami - trwając zmienia się i odchodzi od starego w nowe... .

poniedziałek, 11 marca 2019
Reliefy morskie - kto chętny?

Dziś wpis na temat moich dawnych reliefów morskich (tutaj link do nich). Okazało się (podczas przeprowadzki), że znalazły się jeszcze ponad dwa komplety moich reliefów. Kilka osób pytało o nie wcześniej, a ja nie wiedząc, że je mam ;-) niestety pisałam, że już ich nie posiadam. Tak więc jeśli któraś z tych osób teraz to czyta :) to informuję, że mam jeszcze ponad dwa komplety (konik morski, muszla i rozgwiazda). Reliefy będę wystawiać na allegro, ale już teraz informuję, że są, znalazły się i czekam na chętnych :)

Reliefy sprzedaję osobno, więc nie musisz kupować całego kompletu.

Dostępne są :

- 3 reliefy konik morski

- 2 reliefy muszla

- 2 reliefy rozgwiazda

Czekam na wiadomości :) w komentarzach

poniedziałek, 04 marca 2019
tkanie na krośnie - moje początki

Dawno nie pisałam.

Dziś chciałabym się podzielić moim małym odkryciem, tzw. "zabijaczem czasu", przy okazji którego powstają ciekawe i praktyczne rzeczy. Mowa o krośnie tkackim. Oczywiście nie takim dużym, jak w prawdziwych tkalniach, ale malutkim, niewiele większym od kartki A4.

Oto ono:

 

W tym "zabawkowym" krośnie, zamiast nicielnic mamy ruchomy element z rowkami. Rowki są różnej głębokości co powoduje, że pomiędzy nićmi powstaje przesmyk, przez który można przeprowadzać czółenko z nawiniętą nicią. Jest to troszkę niewygodne, ponieważ przesmyk jest za mały na większą ilość nici (na czółenku), ale jakoś działa.

Dodatkowym minusem jest brak odpowiedniego grzebienia. W komplecie jest jeden, plastikowy, jednak nie jest on dopasowany pod względem szerokości krosna i co za tym idzie, przy szerszych pracach wychodzą nierówne brzegi (jak na poniższym zdjęciu maty pod czajnik). Dorabiam grzebień do tego krosna i jak będzie gotowy to pokażę go w kolejnym poście.

A teraz zdjęcia moich pierwszych prac. Pierwsza to jest mata jutowa pod czajnik. Tutaj widać nierówne boczne brzegi, ale jak będę miała gotowy grzebień, to wszystko będzie równo. Użyłam włóczki jutowej i zamiast jednej, dałam dwie nici naraz, przez co bardziej wydobyłam na widok osnowę, nadając macie strukturę szachownicy. Juta sama w sobie i tak jest sztywna, więc osnowę byłoby widać, jednak przy dwóch niciach efekt jest jeszcze widoczniejszy.

A tutaj zakładka do książki, ze zwykłej miękkiej włóczki. Jak widać, brzegi są już równe, bo przybijane równo, na całej długości grzebieniem. Nie widać też osnowy, ponieważ włóczka była miękka i mogłam ją mocniej zbić. Juta użyta w macie pod czajnik jest sztywna, dlatego nie da się jej tak zbić jak przy zwykłych włóczkach bawełnianych lub innych. Zawsze troszeczkę będzie widać osnowę (przy jednej nitce - mniej, przy dwóch, trzech - więcej).

To tyle na dziś. Mam nadzieję, że niedługo opiszę więcej na ten temat.

14:37, oczy.boga , Szycie
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 18 listopada 2018
Ochrona karmnika przed gołębiami

Rok temu powiesiliśmy karmnik. Wtedy okazało się, że dużym problemem są gołębie i inne duże ptaki, które wyjadały wszystkie nasiona z karmnika i nie zostawiały już nic dla mniejszych.

W tym roku wymyśliłam zabezpieczenie na karmnik, aby żaden gołąb, ani inny duży ptak, nie mógł już wejść do środka. Jest już przetestowane i okazało się w 100% udane :) Dorobiłam "balkoniki" bez podłogi, czyli same barierki z patyczków. Są zrobione tak, że jest miejsce na wlot dla mniejszych ptaków, ale dla większych jest już on za ciasny. Barierki są też w odpowiedniej odległości od karmnika, by większy ptak, kiedy wsunie samą głowę z szyją, nie mógł dosięgnąć nasion.

Dodatkowo zabiłam deseczkami dwie ścianki karmnika. Widać, że małe ptaszki chętniej teraz przylatują, niż rok temu i dłużej w nim przebywają. Zaczęły nawet przylatywać mazurki, które w ubiegłym roku bały się i uciekały. Widać, że czują się bezpieczniej z tymi ściankami, a na barierkach siadają i jedzą nasionka - do tej pory odlatywały na pobliskie gałęzie. Teraz mają wszystko na miejscu. :) Ogólnie jest większa "radość" przy karmniku, niż rok temu. A gołębie dały sobie spokój.

A wygląda to tak.

I z sikorką

11:57, oczy.boga
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 30