Nie wyrażam zgody na wykorzystywanie
oraz kopiowanie zdjęć z mojego bloga.


------------------------------
Blog istnieje od 25.08.2011r
Licznik odwiedzin:

Goście on-line:





MOJE BLOGI:

* Jezu ufam Tobie!

DLA DUSZY:

* Szkaplerz Karmelitański
* Szkaplerz Karmelitański (gdzie kupić; sklep)
* Katolicki Tradycjonalizm
* Mały modlitewnik łaciński
* Modlitwy po łacinie

TUTAJ JESTEM:







"DZIENNICZEK"
Św. s. M. Faustyna Kowalska

"O NAŚLADOWANIU CHRYSTUSA"
Tomasz a' Kempis

"MAMO, TO MOJE ŻYCIE"
H. Cloud, J. Townsend

"WIELORYB NIE MOŻE LATAĆ"
Max Lucado







Blog > Komentarze do wpisu
Ochrona karmnika przed gołębiami

Rok temu powiesiliśmy karmnik. Wtedy okazało się, że dużym problemem są gołębie i inne duże ptaki, które wyjadały wszystkie nasiona z karmnika i nie zostawiały już nic dla mniejszych.

W tym roku wymyśliłam zabezpieczenie na karmnik, aby żaden gołąb, ani inny duży ptak, nie mógł już wejść do środka. Jest już przetestowane i okazało się w 100% udane :) Dorobiłam "balkoniki" bez podłogi, czyli same barierki z patyczków. Są zrobione tak, że jest miejsce na wlot dla mniejszych ptaków, ale dla większych jest już on za ciasny. Barierki są też w odpowiedniej odległości od karmnika, by większy ptak, kiedy wsunie samą głowę z szyją, nie mógł dosięgnąć nasion.

Dodatkowo zabiłam deseczkami dwie ścianki karmnika. Widać, że małe ptaszki chętniej teraz przylatują, niż rok temu i dłużej w nim przebywają. Zaczęły nawet przylatywać mazurki, które w ubiegłym roku bały się i uciekały. Widać, że czują się bezpieczniej z tymi ściankami, a na barierkach siadają i jedzą nasionka - do tej pory odlatywały na pobliskie gałęzie. Teraz mają wszystko na miejscu. :) Ogólnie jest większa "radość" przy karmniku, niż rok temu. A gołębie dały sobie spokój.

A wygląda to tak.

I z sikorką

niedziela, 18 listopada 2018, oczy.boga

Polecane wpisy